Carl Sagan – zwyczajny geniusz

Kim był Carl Sagan? Naukowcem a może bardziej filozofem i aktywistą? Inne, subiektywne spojrzenie na idee i mniej znaną działalność człowieka, który znany jest głównie z jego serialu Kosmos czy zdjęcia Pale Blue Dot.

Carl Sagan z modelem lądownika Viking

Carl Sagan z modelem lądownika Viking w tzw. Dolinie Śmierci na pustyni Mojave.

Autor: NASA/Jet Propulsion Laboratory, domena publiczna

Carl Sagan – marzyciel, geniusz, wizjoner, filozof, popularyzator nauki. Człowiek, którego idea nie była tylko sprytną pozą przybraną na potrzeby serialu, ale znajdowała swoje odbicie w tym, czym zajmował się w życiu. Miał dostęp do ściśle tajnych dokumentów, ale zrezygnował z tego przywileju w ramach protestu przeciwko wojnie w Wietnamie. Podczas protestów został dwa razy aresztowany za przechodzenie przez płot wokół chronionych obiektów. Mimo tej siły i odwagi, by walczyć z największym mocarstwem, był oazą spokoju, nie będąc równocześnie flegmatykiem. Myślę, że jego opanowanie, cudowny uśmiech i ciepły głos były jedną z przyczyn jego sukcesu. Przez pierwsze odcinki serialu tak bardzo przyzwyczaił nas do swojego spokoju, że gdy w odcinku o konsekwencjach wojny mówi normalnym czy też lekko podniesionym tonem, wydaje się, jakby krzyczał na nas zarówno najsurowszy, jak i najbardziej sprawiedliwy sędzia. Carl nie oskarżał o pasywność nas, widzów, ale cały świat, w tym siebie. Miał rację – nawet ci, którzy próbowali coś zmienić, nie podołali zadaniu. Do tematu wojny, bo o niej mowa, wrócę w kolejnych akapitach.

Urzekł mnie jego pacyfizm, miłość do natury czy coś, co robił jako jedna z pierwszych osobowości telewizyjnych – pokazywał pracę i dokonania nie tylko białych mężczyzn, ale ludzi obojga płci, różnych kolorów skóry, różnych narodowości i w różnym wieku, także starców i dzieci. Ukazywał to naturalnie, bez ostentacji. Pozwoliło to na przedstawienie części nauki tak często pomijanej w podręcznikach – zazwyczaj mówi się o kilku genialnych kobietach, jakoby wyjątkach, nie mówiąc o tym, że kobieta tworząca naukę jest czymś najzwyklejszym i normalnym.

Dbałość o szczegóły i jego marzycielskość sprawiła, że serial jest unikalny. W miejscach, gdzie nie ma odpowiedzi, Carl nie przestaje na stwierdzeniu „nie wiadomo”. Pokazuje, jak może wyglądać odpowiedź. Podróżujemy nie tylko do kosmosu, ale także do marzeń Sagana, do wizji geniusza, co sugeruje już sam pełen tytuł serialu – Kosmos: Osobista Podróż. Podróż, jak sam otwarcie mówił, była napędzana także narkotykowymi wizjami, szczególnie użyciem marihuany w celach duchowych, nie typowo rekreacyjnych. Uważam, że filozofowi korzystanie z psychodelików pozwala dostrzec, jak mało w naszym spojrzeniu jest rzeczywistości, a jak wiele jest zwykłą percepcją – interpretacją mózgu. Wracając do tematu przedstawiania wizji odpowiedzi na to, co nieznane: w odcinku o tym, jak może wyglądać życie w kosmosie, Carl na potrzeby serialu zamówił stworzenie teoretycznego świata i jego mieszkańców. Dzięki temu możemy usłyszeć nie tylko to, co zazwyczaj w tego typu serialach – „życie może być inne” i tyle. Carl pokazuje wizję; marzenie, które zilustrował tryptykiem rysowanym przez kilka miesięcy. To ta scena, wizja tak bardzo unikana przez innych z powodu trudu, jaki trzeba w to włożyć, sprawiła, że zacząłem szanować Carla tak bardzo.

Pale Blue Dot - zdjęcie Ziemi z kosmosu

Pale Blue Dot – zdjęcie zrobione na prośbę Carla Sagana, zrobione z pokładu Voyager 1. Blady, niebieski punkt, mniej więcej na środku dolnego, pomarańczowego pasa światła, to Ziemia z odległości ok. 6 mld. kilometrów.

Autor: NASA, domena publiczna

Carl Sagan zmienił moje postrzeganie Ziemi we wszechświecie. Z jednej strony wiedziałem, że Ziemia to także kosmos, ale dopiero po serialu Kosmos stało się to dla mnie oczywiste i zrozumiałe – pękła sztuczna granica, która jest tylko w naszych mózgach. Przekonanie do tego ludzi było jednym z jego głównych celów: to na jego prośbę sonda Voyager I przed opuszczeniem Układu Słonecznego obróciła swoją kamerę – co przy takich odległościach nie jest rzeczą banalną – i zrobiła zdjęcie naszej planety. Zdjęcie nazwał Pale Blue Dot i to ono było inspiracją do jednej z jego książek. Pale blue dot, czyli blady, niebieski punkt. Niemalże niewidoczna kropeczka wśród masy innych, często większych, to nasza planeta. Nie jakaś wyjątkowa planeta, która w magiczny sposób będzie istniała w obecnym stanie, niezależnie od tego, jak bardzo ją skrzywdzimy. Tę pospolitość starał się przekuć w nasze działania w celu ochrony naszego skrawka kosmosu.

Z wizji Ziemi jako części kosmosu, osi serialu, a może nawet jego życia, bierze się również treść jego odcinków – nie tylko astronomia, ale także typowe dla nas sprawy – biologiczne, jak ewolucja czy społeczne, jak konsekwencje wojny. Swój pacyfizm ukazał w wyjątkowy sposób: poprzez pokazanie piękna tego, co mamy, i uświadomienie, jak można to szybko utracić. Pamiętajmy, że były to czasy jeszcze bardziej niestabilne niż teraz. Panowała zimna wojna, a od unicestwienia siebie ratowali nas politycy, którzy sami byli autorami tego festiwalu nienawiści i wyższości nad drugim tylko po to, który trwa do dziś. Co gorsza, ratowały nas nie tylko świadome działania, ale także przypadki, zupełnie losowe sytuacje. Wojna, która mogła być ostatnią, zakończyła się jednak głównie dzięki ludziom takim jak Carl Sagan – aktywista z serca, bez przerw i odpoczynków.

Ann Druyan - ostatnia żona Carla

Ann Druyan – ostatnia żona Carla i jego duchowa spadkobierczyni, producentka i scenażystka serialu Kosmos.

Źródło: Flickr; autor: Peabody Awards, lic. CC BY 2.0

Moja ulubiona wersja serialu Kosmos zawiera przedmowę pani Ann, żony Carla. Jej wystąpienie jest bardzo ważne, ponieważ Ann nie odgrywa tu jedynie roli duchowej partnerki. Sama zawodowo zajmowała się nauką, a z Carlem łączył ją także światopogląd czy nawet wiara – oboje byli agnostykami, jednak nie wierzyli w życie po śmierci i gdy żegnali się ze sobą na krótko przed śmiercią Carla, wiedzieli, że to ich ostatnie chwile na tym czy innym świecie. Z całym szacunkiem dla pana Tysona, który stworzył świetną kontynuację serialu Kosmos, z widoczną fascynacją Saganem, wolałbym, żeby prowadziła ją właśnie pani Ann. W kontynuacji – Cosmos: A Spacetime Oddysey – bardzo brakuje mi światopoglądu Carla i Ann, który nie tyle przenikał do serialu, co był tam tak samo ważny jak fakty naukowe.

Wcześniej nazwałem pana Carla geniuszem. Nie dlatego, że był wyjątkowym ekspertem w jakiejś dziedzinie. Wręcz przeciwnie – serial był krytykowany za niezgodność z naukowymi faktami. Jednym z najtrywialniejszych błędów była teoria pochodzenia Heikeopsis japonica (skorupiaki zwane krabami-samurajami czy krabami Heike), u których skorupa większości osobników przypomina niektórym twarz wojownika. Miało być to spowodowane ewolucją kierowaną przez człowieka – sztucznym doborem.

Heikeopsis japonica

Heikeopsis japonica – krab, którego powstanie, według Carla, miało być spowodowane sztuczną selekcją.

Autor: RD 77, lic. CC BY-SA 4.0

Osobniki z rzekomą twarzą miały być odrzucane przez rybaków z powodu strachu wywołanego ludową legendą, podczas gdy inne, ze skorupą nieprzypominającą człowieka, miały być zjadane, co miało zwiększać szanse na przetrwanie tych pierwszych. Prawda jest taka, że krabów Heikeopsis japonica nie jada się, taka skorupa nie jest rzadkością i pochodzi z ułożenia mięśni, a podobne skorupy znajduje się również w skamielinach starszych niż człowiek. Pan Carl dał się złapać na pareidolię – instynkt, dzięki któremu widzimy znane obiekty tam, gdzie ich nie ma. Jej przykładem może być pies z chmur na niebie czy właśnie twarz na skorupie. Sagan stworzył z tak błahego i nieprawidłowego dowodu całą teorię.

Mimo tak poważnego jak na naukowca błędu, geniuszem jest dla mnie z powodu całokształtu jego działalności oraz wpływu na świat. Było to zasługą jego unikalności – połączenia wiedzy i cech, o których pisałem. Wszak czy geniuszem nie jest ktoś, kto potrafi stworzyć serial o tak dynamicznej nauce, który po ponad trzydziestu latach będzie dalej aktualny? Ba, pewne wątki, które przekazuje dosłownie i między wierszami, wręcz wyprzedzają dzisiejsze czasy. Sagan mówił również o rzeczach, które wtedy były tylko przypuszczeniem, a po latach się sprawdziły. Uważam, że nie był to przypadek, a kolejny przykład jego geniuszu – znakomita większość domysłów, które przedstawiał, sprawdziła się i ze względu na tę przeważającą większość myślę, że nie popełniam tu błędu selekcji. Ostrzegał na przykład przed globalnym ociepleniem lub oziębieniem (w tamtych czasach istniały jedynie ogólne podejrzenia zmiany klimatu) i chociaż nie był autorem tych teorii, to potrafił wybrać te ówczesne hipotezy, które uznał za najbardziej prawdopodobne. I nie pomylił się.

Pożar szybów naftowych w Kuwejcie, 1991 r.

Pożar szybów naftowych (w tle), ale także plam oleju (na pierwszym planie) w Kuwejcie, w 1991 roku, był wielką katastrofą ekologiczną, ale nie tak wielką, jak przewidywał Carl.

Autor: Steve Gozzo dla U.S. Navy, domena publiczna

Mylił się za to w ocenie wpływu na środowisko zdarzeń takich jak pożar pól naftowych w Kuwejcie w 1991 roku, za co był mocno krytykowany. Faktem jest, że natura prędzej czy później poradzi sobie z prawie wszystkim, co możemy jej zrobić, jednak łatwo zaburzyć jej balans i zniszczyć wiele gatunków, w tym człowieka. Cios na miarę pożaru pól naftowych dla człowieka kochającego naturę i nazywającego drzewa młodszymi kuzynami był czymś niewybaczalnym. Przy trendzie mówienia, w tym przez jego krytyków, że może nie będzie tak źle oraz zwyczaju zakładania pozytywnych skutków Sagan wolał przesadzić. Są rzeczy, których można uniknąć, jak właśnie wojny czy nadmiernej eksploatacji zasobów, a nawet niewielka szansa na opłakane skutki powinna powodować zaprzestanie takich działań, do czego też Carl zmierzał.

Serial Kosmos nie jest tworem marketingu, a wycinkiem życia Carla Sagana. Pełnym opanowania i ciepła, ale z wizją niebezpieczeństwa, które będzie ciągle wracało. Czasy zimnej wojny skończyły się, ale w rzeczywistości zmieniła się tylko oprawa piekła, a nie samo piekło. Niegdyś użycie ostatecznych rozwiązań, w tym agresji władz przeciwko obywatelom, było spowodowane „niewidocznym wrogiem” – komunizmem. Dziś wrogiem jest terroryzm. Władza twierdzi, że upoważnia ją to do śledzenia nas, prowadzenia mniej czy bardziej oficjalnych wojen zwanych „obroną terytorium” poprzez atak na nieznaczące militarnie państwa, torturowania przypadkowych ludzi i przeprowadzania na nich eksperymentów rodem z horroru. Co gorsza, mówiąc o tym, można spotkać się z zarzutem, że zaprzecza się terroryzmowi. Otóż nie. Chciałem powiedzieć, że nie ma tylko czerni i bieli, ale pójdę dalej: w ogóle nie ma czerni i bieli, czyli skrajności, bo każda sytuacja ma różne strony, różne rozwiązania, różne stopnie. Terroryzm jest rzeczywistym zagrożeniem, ale środki opresji władzy nie tworzą bezpieczniejszego świata, a jednym z następstw jest skłócenie między sobą ludzi.

Zmiana tego, co nas otacza, nie musi oznaczać poświęcenia całego życia. Kontrola obywatelska, w tym przez Internet, jest dobrym początkiem do zmian świata i nas samych.

Carl Sagan uczył nas o zwyczajności naszej planety. Za jego przykładem pozwolę sobie powiedzieć, że był on zwyczajnym człowiekiem. Doszedł do takiego zaangażowania, potrafił tyle zrobić, bo wiedział, że geniuszami zostają właśnie zwykli, szarzy ludzie. Nie każdy będzie miał warunki do tego, by być jak Sagan – daleki jestem od stwierdzenia, że każdy może być kim chce i wystarczy chcieć, żeby czarnoskóry nastolatek z amerykańskiego getta został studentem Harvardu. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby próbować. A nuż trafimy na pomyślne wiatry. Jeśli coś nie wyjdzie z powodu czynników zewnętrznych, możemy wybrać inną formę aktywizmu. Dobrym początkiem może być kontrola obywatelska. W najgorszym przypadku – tej czysto teoretycznej skrajności nie znajdującej odbicia w praktyce – jeżeli już nic nie wyjdzie, będziemy mogli sobie powiedzieć „zrobiłem coś dobrego”. Bo już same próby, szczere chęci bez udawania przed samym sobą, są dużym krokiem.

Serdeczne podziękowania dla Przemysława Żbikowskiego za pomoc w doprowadzeniu tekstu do obecnego stanu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *